Rynek walutowy czeka na nowe impulsy
POLECANE KANAŁY: Poznaj naszą ofertę

Rynek walutowy czeka na nowe impulsy

Po wczorajszym spokojnym dniu na rynkach, ze względu na przedłużony weekend w niektórych krajach, chociażby w Stanach, kolejne dni zapowiadają się dużo ciekawiej. Dzisiaj poznaliśmy odczyty CPI z Wysp oraz odczyt indeksu instytut ZEW w Niemczech. Z kolei jutro oraz pojutrze dotrze na rynek garść danych za oceanu.
Dane nt. inflacji na Wyspach Brytyjskich okazały się słabsze od oczekiwań. Wskaźnik inflacji CPI spadł do -0,1% zarówno miesiąc do miesiąca, jak również rok do roku. Inflacja bazowa także okazała się słabsza od prognoz. Słabsze odczyty spowodowały wyprzedaż funta brytyjskiego. Odczyt z Niemiec również daje wiele do życzenia. Indeks instytutu ZEW okazał się dużo niższy, niż zakładały to prognozy. Rynek zakładał poziom 6 pkt., a odczyt wyniósł 1,9 pkt. Reakcja na głównej parze walutowej jest umiarkowana, a to ze względu na odwrócenie się inwestorów od dolara, ze względu na oddalające się podwyżki stóp procentowych w Stanach.

Środa oraz czwartek będzie zdominowana przez dane ze Stanów Zjednoczonych. Poznamy odczyty inflacji producenckiej i konsumenckiej, wyniki sprzedaży detalicznej we wrześniu oraz ilość cotygodniowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Dane mogą spowodować duże ruchy na dolarze, w związku z ostatnimi spekulacjami dotyczącymi przesunięcia podwyżek stóp i sporym osłabieniem amerykańskiej waluty.

Drugi dzień z rzędu kurs pary EUR/PLN idzie do góry, ze względu na odbicie od mocnego wsparcia w postaci linii trendu wzrostowego, którą obserwujemy od kwietnia bieżącego roku.. Obecnie znajduje się w okolicach 4,23. Dopóki nie zostanie przełamany obszar w okolicach 4,20 - 4,21, nie ma szans na większe umocnienie polskiego złotego w stosunku do euro. Wobec dolara złoty zachowuje się bardzo stabilnie, jednak przy dalszym ruchu w górę na parze EUR/USD; kurs USD/PLN ma szanse szybko spaść w okolice 3,65; gdzie znajduje się silniejsze wsparcie. Polski złoty lekko traci również do franka szwajcarskiego, jednak większe ruchy są mało prawdopodobne, a poziom 3,90 raczej nie jest zagrożony. Frank musiałby przede wszystkim mocno osłabić się do euro, a to jest obecnie mało prawdopodobny scenariusz. Dzisiaj do gry wracają Amerykanie, co może spowodować większe ruchy na rynkach akcyjnych, które bardzo dobrze radzą sobie w ostatnim czasie. Już powoli rynek zapomina o korekcie z sierpnia.

Od wczoraj obserwujemy silną korektę ostatnich wzrostów cen ropy. Za ostatnimi dużymi wzrostowymi w głównej mierze stała Rosja, która prowadzi rozmowy z OPEC w sprawie ograniczenia produkcji. Ponadto włączenie się Rosji w konflikt w Syrii rodzi obawy o wzrost napięcia w tamtym regionie i włączenie się w ten konflikt Iranu i Arabii Saudyjskiej. Jednak dobry klimat na rynku ropy nie trwał długo. Cena ropy WTI po dotarciu w okolice okrągłych 50 USD w tamtym tygodniu wytraciła swój impet. Ponadto wczorajszy raport OPEC mówiący, ze w 2016 roku wzrośnie popyt na ten surowiec został odczytany jako sygnał, ze kartek nie zamierza ciąć produkcji w najbliższym czasie.

Bartosz Zawadzki
Admiral Markets


logo_2 Kontakt

Raporty, wyniki finansowe, akcje, obligacje, umowy, konferencje, analizy, komentarze... Masz dla nas ciekawą informację dotyczącą rynku kapitałowego?
Napisz redakcja@infostrefa.com
lub zadzwoń 22 509 29 50

  • logo1
  • logo2
  • logo3